No to idziemy …

To nie jest nowy początek, to jest kontynuacja. Powoli będę przenosić tutaj wszystko co pojawiło się na FB :). Od dziś tam będą pojawiały się tylko linki :).

Powolutku i ja się tu odnajdę :). Proszę załóżcie ciepłe skarpetki, weźcie coś dobrego do rączki i pozostańcie ze mną :).

Autor: Nieuczesana

Żona ojca swoich dzieci, mama Pierwszego, Drugiego i Trzeciej. Z wykształcenia nauczyciel historii - "wierzący i chwilowo niepraktykujący". Pełna dużej ilości chaotycznych myśli na różne tematy.

22 myśli w temacie “No to idziemy …”

  1. – No całe szczęście, Wasza Cytrynowość, że nieuczesane – mówi Bengalski cokolwiek chyba sarkastycznie – bo jeszcze by kazali założyć czapeczkę. Skarpetki, dobre sobie. Pomijam idiosynkrazje, panie tego, ale kolektyw to jest osiemnaście nóg i nie ma przebacz. No. Pajechali!

    1. Ogólnie uznałam, że nie wiem jaki zasięg będzie miała strona, a moje dzieci mają prawo do prywatności, mimo tego, że o nich piszę.
      Staram się nie używać ich imion z tego samego powodu. I będę moderowała komentarze w których się „wypsnie” ;).

  2. Druga próba – pierwszy komentarz poszedł na Berdyczów.
    Zanosi sie na fajnego bloga.
    Powodzenia !.
    ps.
    Gdzie mordki ?

    1. Miałam Trzecia na rękach 😉 i brak możliwości szybkiego potwierdzania. Powinno być już dobrze 🙂 miało po pierwszym komentarzu twórcę przepuszczać bez moderacji 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *