Czuję się lepiej niż wyglądam

Najpierw myk najstarszy na ręce, potem myk młodszy do przytulenia. Nie oszukujmy się – każdy waży powyżej 15 kg, a ich wzrost to 2/3 mojego ;). Próbowałam zrobić zdjęcie i nie zgubić komórki przy tym.

Jeśli chodzi o noc była przespana w tej samej ilości co zwykle – czyli +/- 4h, tylko że tym razem Młoda zaplanowała około 2 godziny imprezę na półtorej ;).

Poprzedni tydzień był dość ciężki bo musiałam załatwić sprawy urzędowe a i dzieci niedomagały. Wierzę w to, że pokłady cierpliwości których nie znałam 😉 i spokoju będą owocowały. A że matka też wbrew pozorom zaraża się od dzieci, to mogłabym się czuć lepiej ;). Ale i tak czuję się lepiej niż wyglądam na tym zdjęciu ;).

Jak czemu je dałam? Bo ono dla mnie jest pełne miłości, siły i troski o które nigdy siebie nie podejrzewałam :).

Autor: Nieuczesana

Żona ojca swoich dzieci, mama Pierwszego, Drugiego i Trzeciej. Z wykształcenia nauczyciel historii - "wierzący i chwilowo niepraktykujący". Pełna dużej ilości chaotycznych myśli na różne tematy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *