O smokach i zupie ogórkowej

Drugi – Mamusiu czy dziś przeczytasz nam książeczkę?

Ja – Dziś nie, bo nie mam siły.

Drugi – ufff to super!

I weź tu się staraj matka :). Oczywiście sierotka Marysia jeszcze czeka na skończenie. Jednak pomyślałam, że mogę odświeżyć sobie książki, które kiedyś czytała mi mama.

Szukam ” żołędziaczka, który miotłował” :). Postanowiłam też wrócić do książki o smokach, które miały w termosie zupę ogórkową.

Pani w bibliotece dziecięcej nie miała pomysłu o co może mi chodzić. Na całe szczęście jest jeszcze internet. Po wpisaniu smok + zupa ogórkowa (podpowiada sama przeglądarka, czyli nie tylko ja z książki zapamiętałam te szczegóły) pojawia się tytuł „Sceny z życia smoków”.

Dziś czytaliśmy jak żabie śniło się, że jest cebulą i ma na głowie szczypiorek. Nawet sobie przypomniałam jakie to na mnie zrobiło wrażenie około 30 lat temu. Kiedyś bawiła mnie ta książka bardziej :). Ale 5 lat ma się raz w życiu, Pierwszego bardzo śmieszy :). Drugi dla odmiany nie może się doczekać kiedy skończę rozdział :).

Jakby co polecamy :). Czytanie dzieciom musi mieć sens :).

Autor: Nieuczesana

Żona ojca swoich dzieci, mama Pierwszego, Drugiego i Trzeciej. Z wykształcenia nauczyciel historii - "wierzący i chwilowo niepraktykujący". Pełna dużej ilości chaotycznych myśli na różne tematy.

3 myśli na temat “O smokach i zupie ogórkowej”

  1. Dzień dobry
    Sceny z życia smoków to była kultowa książka z mojej młodości. Znajomi „przerzucali się” cytatami i wszyscy wiedzieli o co chodzi 😉
    Do tej pory przy obiedzie, jedząc zupę (odruchowo) mówię: „zupa ogórkowa jest bardzo smoczna”
    Ale nie widziałem żadnego wznowienia tej książki po 1989 roku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *