O swetrach , pierogach i bezcenności

Wczesne godziny poranne. Początek lipca wiec 10 stopni . Dzieci ubrane identycznie „ciepło”.

Pierwszy – Drugi ciepło ci?

Drugi – Tak.

Pierwszy – Mamo! Czemu dałaś mu cieplejszą bluzę?

(Jeden zimnolubny, drugi przy 10 stopniach woli mieć czapkę na uszach)

Ja – Synku a może ja zacznę robić pierogi co?

Pierwszy -Nie rób i tak babcia robi lepsze.

Koleżanka do syna – Po tym leczeniu twoja noga jest bezcenna

Drugi (siedzący obok) – Ja jestem bezcenny!

Autor: Nieuczesana

Żona ojca swoich dzieci, mama Pierwszego, Drugiego i Trzeciej. Z wykształcenia nauczyciel historii - "wierzący i chwilowo niepraktykujący". Pełna dużej ilości chaotycznych myśli na różne tematy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *