Detoks od gier

Godzina była późna wybitnie, gdy kategorycznie nakazałam udać się do łóżek. Drugi szlochał, że on jeszcze tylko chwilę. Jednak matka była nieugięta – kiedyś spać trzeba.

  • Mamusiu, ale jutro pozwolisz mi dokończyć grę? – spytał potulnie Drugi
  • Czy ty pytasz o to, czy ja zgodzę się na granie w niewidzialną grę? – próbowałam się upewnić czy dobrze rozumiem sytuację
  • Tak, w tę niewidzialną co wymyśliłem sobie. – odpowiedział nawet sam rozbawiony

Tak – moje dzieci mają ograniczone granie na komórkach, tabletach i komputerach. Tym samym boją się nawet bawić w wymyślone gry. Po wstaniu Drugi zaczął dzień od pytania:

  • Mamo to dziś już mogę skończyć grać? 🙂

A na zdjęciu 😉 – osobiście Drugi utrwalił swój świat „Minecraft” w piaskownicy. Ogólnie ja tam nic nie widzę, ale to on jest szczęśliwy.

Autor: Nieuczesana

Żona ojca swoich dzieci, mama Pierwszego, Drugiego i Trzeciej. Z wykształcenia nauczyciel historii - "wierzący i chwilowo niepraktykujący". Pełna dużej ilości chaotycznych myśli na różne tematy.

Jedna myśl na temat “Detoks od gier”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *