Wszystko w normie

U nas w domu czas burzy i naporu. Trzecia wpada w czarną rozpacz gdy nie pozwalamy jej bić braci (czasem nawet ich pogłaszcze). Drugi średnio raz na godzinę obraża się – powody przeróżne. Pierwszy desperuje a każdy powód jest dobry. Szukamy rozwiązań, dużo rzeczy już wyprostowaliśmy, wiele przed nami :), wszak każdy dzień jest wielką niewiadomą.

I na osłodę takie złote przemyślenia moich dzieci, typowych przedszkolaków.

Drugi – Mamusiu, a czemu te pieski w bajce nie robią kupy?

Ja – Bo to wszak czynność którą się robi w samotności. Chciałbyś żeby ktoś cię wtedy filmował?

Drugi – Mamo a ty wiesz że te pieski w bajce nie są prawdziwe bo mówią?

Ja – Naprawdę?

Pierwszy – Mamusiu, pani w przedszkolu spytała czy znamy jakieś słowo na literkę P, to powiedziałem „Pupa”, potem spytała o D to powiedziałem „D***”. Rozumiesz? Taka okazja! Ale nie spytała niestety o nic na T.

Ja – A na T byś powiedział „tata”.

Pierwszy – Nie, powiedziałbym „tyłek”.

Autor: Nieuczesana

Żona ojca swoich dzieci, mama Pierwszego, Drugiego i Trzeciej. Z wykształcenia nauczyciel historii - "wierzący i chwilowo niepraktykujący". Pełna dużej ilości chaotycznych myśli na różne tematy.

5 myśli w temacie “Wszystko w normie”

Pozostaw odpowiedź Nieuczesana Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *