Matka bez gustu

No i stało się. Moja córka niemówiąca w zrozumiałym języku, wyraziła swoją opinię. Nie pytana o zdanie 😉 – byłam ostro zaskoczona.

Wyciągnęłam MOJĄ ulubioną sukienkę w kropki 😉 to zaczęła nagle kręcić głową na „nie”. Wyciągnęłam brązową – podkręciła głową na „nie”. Znalazłam różową taką, że kolor oślepia 😉 kiwnęła na „tak” bardzo zadowolona.

A matka różu nie lubi 😉 no ale ma prawo dziecko do własnej opinii ;). Tak naprawdę pierwszy raz mi się coś takiego zdarzyło, bo chłopakom raczej było wszystko jedno co założą 😉 tak do czasu pójścia do przedszkola, gdy okazuje się że koszulki z autem i super bohaterami są milej widziane.

Oprócz tego jest kłótnia z Drugim o huśtawkę, bo każde chce się huśtać 24 na dobę i wpada w czarną rozpacz, gdy huśtawkę zajmuje to drugie.

No i Młoda koniecznie chce zobaczyć jak jest w pralce. Jest bardzo rozczarowana, że się nie mieści. Tak to już z tą naszą Trzecią jest.

Autor: Nieuczesana

Żona ojca swoich dzieci, mama Pierwszego, Drugiego i Trzeciej. Z wykształcenia nauczyciel historii - "wierzący i chwilowo niepraktykujący". Pełna dużej ilości chaotycznych myśli na różne tematy.

Jedna myśl na temat “Matka bez gustu”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *