Trudne początki

Pierwszy zrobił „epicką wieżę” z Duplo siostry – większą od niego. Zrobił też zdjęcie. Porządek w normie 😉

Będzie osobiście bardzo i mało słodko. Dziś o 1 w nocy minęło 6 lat od kiedy jestem mamą. Mamą bardzo rzadko taką jaką chciałam być.

Jakiś czas temu załamanej koleżance napisałam, że tak czasami jest, że baby blues jest tak wielki, że dziewczyna nie potrafi lepiej. Ta świadomość mocno uderza w momencie, gdy pojawia się drugie dziecko i potrafi się być cierpliwszą.

Pierwszy jadł w praktyce non stop – aż się z niego wylewało. Spałam po 30 min. Oprócz tego jak miał tydzień spędziliśmy tydzień w szpitalu bo miał zapalenie płuc. Uśmiechał się tylko do mojej mamy i mojego teścia – mnie zaszczycił uśmiechem około 1 stycznia. Był zawsze lekko zdystansowany, a ja naprawdę nie mogłam się odnaleźć.

Nie radziłam sobie przede przede wszystkim emocjonalnie. Mimo całej miłości którą do niego miałam, opowiadania mu o świecie, zabaw – nie ogarniałam.

Dlatego tak ciężko było mi gdy Drugi z automatu otrzymał inną mamę – cierpliwszą, mniej przejmującą się tym, że nie jest cudownie. Zresztą on na mój widok zachowywał się tak jakbym była ósmym cudem świata.

Z perspektywy tych kilku lat wiem już, że to był stan w którym powinnam była zwrócić się o pomoc do lekarza. Może nie był to stan tragiczny, ale dobry też nie był. Dobijały mnie wpisy koleżanek których dzieci robily w pieluchę tęczą, a ja chciałam się schować w szafie i przez 6 lat nie wychodzić. Dopiero w rozmowach prywatnych, gdy spytałam wychodziła na jaw ciemna strona macierzyństwa.

To on Pierwszy mnie uczył i uczy nadal bycia mamą. Jego wypowiedzi to efekt naszych rozmów. Teraz pracujemy nad emocjami, bo to wrażliwe dziecię.

Żałuję, że było tak ciężko, ale co z mojego żalu – nie dało się inaczej. Przecież jakbym mogła i umiała – byłabym inna. Co nie zmienia faktu, że Pierwszy mnie kocha swoim sześcioletnim sercem i kochał zawsze. Nauczył mnie wiele i wiele jeszcze nauczy.

Początki są ważne, ale nie najważniejsze! Mamy dbajcie o siebie.

Dziś mam zerówkowicza bez jednej jedynki, który jak czasem coś powie to niewiadomo skąd to wie. Mam małego człowieka, który się boi opinii innych ludzi, który gdy czuje się niepewnie zaczyna atak obronny. Starszego brata, który buduje wieżę z klocków siostrze, a potem nie pozwala jej dotykać. Nasz jedyny i niepowtarzalny Pierwszy dziś o 1 w nocy skończył 6 lat.


Autor: Nieuczesana

Żona ojca swoich dzieci, mama Pierwszego, Drugiego i Trzeciej. Z wykształcenia nauczyciel historii - "wierzący i chwilowo niepraktykujący". Pełna dużej ilości chaotycznych myśli na różne tematy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *