O zimie, dziurze i mieszkańcach

Jestem tak nieogarnięta, że zimno mnie zaskoczyło. Na dwójkę dzieci wychodzącą o 6 rano (1 stopień Celsjusza) na wierzchu cieplejszą kurtkę miałam jedną. Jak na złość akurat nie tę, której potrzebuje dziecko bardziej marznące. Jednym słowem Pierwszy by się na mnie obraził. Cieplejsze kurtki są w szafie, zastawionej ze względu na remont. Stwierdziliśmy zgodnie z mężem, że 5:50 to nie czas na przemeblowanie 😉 i zajmę się nim później. Chłopcy zostali w domu, ale tym bardziej mam motywację do przygotowania się na jutrzejszy poranek.

Trzecia już zdążyła przynieść sobie krzesło i wspiąć się do pudełka z LEGO w którym Pierwszy schował przed nią swoje budowle. Oczywiście pudełka nie utrzymała i skarby wylądowały na podłodze w strzępach, ale sytuacja już opanowana. Ona wiedziała że będzie „dym” – zwiewała w trybie szybkim. Natomiast Drugi zdążył już trzy razy się na mnie obrazić i wsadzić bratu krzesło w oko. (Nosił przed sobą zbroję z krzesła plastikowego).

A w ogóle to miało być dzisiaj o oszukiwaniu. Więc wczoraj Pierwszy zauważył, że w końcu ma zaszytą dziurę w kurtce. Niby mała, ale przypominałam sobie o niej już jak był w przedszkolu i zapominałam dzielnie na dobę. Tam lekko wystawała wata.

Mamo! Szkoda, że już nie mam tej dziury. Mówiłem kolegom, że jak się tam położy ziarenko cukru to mi wyrasta wata cukrowa. I uwierzyli

opowiedział mi rozbawiony

Pierwszy zbudował wczoraj prom kosmiczny. Zajrzałam do środka i mówię z pełną powagą:

  • O! Widzę tu małego krasnoludka!

Chłopcy zaczęli zaglądać do środka.

Pierwszy – O widzę go! I widzę jeszcze jednego. Jeden ma czerwoną czapeczkę, a drugi zieloną.

Drugi – Ja też widzę! Haha to był mój palec! Nie ma tam krasnoludków.

Pierwszy – Są! Babcia A. mówiła, że widziała! Ona nie kłamie.

Ja – Wiesz synku, ale jak tak mówiła to byłeś niemiły.

Pierwszy – Wiem. To mogę ją teraz przeprosić?

Autor: Nieuczesana

Żona ojca swoich dzieci, mama Pierwszego, Drugiego i Trzeciej. Z wykształcenia nauczyciel historii - "wierzący i chwilowo niepraktykujący". Pełna dużej ilości chaotycznych myśli na różne tematy.

4 myśli w temacie “O zimie, dziurze i mieszkańcach”

  1. Ale mi zrobiliście smaka na watę cukrową…muszę koniecznie sprawdzić kieszenie w kurtkach…jak znajdę jakąś dziurę, to zrobię test z cukrem

Pozostaw odpowiedź Nieuczesana Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *