Priorytety

Drugi – Mamusiu, ale ja nie umiem tak szybko ściągnąć bluzki.

Ja – No szkoda bardzo, żebyś się urodził i od razu wszystko umiał. Może jeszcze najlepiej po urodzeniu do pracy byś poszedł?

Pierwszy – To ja bym chciał chodzić już do pracy. A dokładnie to nie chodzić a mieć własną kasę.

Ja – No tak 🙂 i nie płacić za jedzenie i rachunki?

Pierwszy – No tak! Tylko na wydawanie na to na co mam ochotę. To pewnie bym musiał z Tobą mieszkać żebyś mi gotowała i płaciła za mieszkanie

Jakie to prawdziwe te jego przemyślenia. Też bym chciała mieć kasę na własne przyjemności bez pracowania.

Autor: Nieuczesana

Żona ojca swoich dzieci, mama Pierwszego, Drugiego i Trzeciej. Z wykształcenia nauczyciel historii - "wierzący i chwilowo niepraktykujący". Pełna dużej ilości chaotycznych myśli na różne tematy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *