Domorosły fryzjer

Są takie sytuacje, że ciężko określić czy się cieszyć czy nie. Faktem jest to, że Drugi w końcu zaczął prawidłowo trzymać nożyczki. Do tej pory kłócił się ze mną, że tnie się trzymając nożyczki w dwóch dłoniach.

Wchodząc do pokoju dziecięcego aż się wzruszyłam widząc profesjonalny chwyt Drugiego. Jednak jego speszona mina szybko spowodowała wzmożenie mojej czujności. Tuż pod ręką z narzędziem zobaczyłam głowę Trzeciej. Włosy dość długie jak na malucha, gęste, a ona pięknie karnie i bezruchu na dziecięcym krzesełku.

  • Synku czy ty jej obcinasz włosy? – spytałam drżącym głosem
  • Nie mamusiu – Drugi włączył tryb słodkie oczy

Zabrałam nożyczki dziwnie nieufna w zapewnienia syna. Oczywiście się obraził. Ja natomiast przytoczyłam rodzinne wspomnienia, gdy ktoś brał do ręki nożyczki w celu fryzjerskim i lądował u profesjonalisty z mocno krótkimi włosami. Oczywiście wspomniałam i swoje osobiste doświadczenia. Grzywkę obcięłam na tyle skutecznie, że osoba ratująca mój image miała ostry ubaw i musiała wyrównać całość do mojego dzieła. Tym samym jako kilkulatek miałam fryzurę na kilka milimetrów. Do normy dochodziłam długo :). I pamiętam to do dziś.

Po jakimś czasie znalazłam na krzesełku jeden dość drugi kosmyk blond włosów. Odwróciłam się i pytam Drugiego czy tylko tyle. A młody poszedł dzielnie w zaparte. Twierdził, że nic nie obciął tylko Trzecia sama sobie zrobiła korygację fryzury.

No nic to – pomyślałam – coś tam obciął ale mało, nic nie widać.

No i co się okazało? Nad ranem 🙂 gdy pojawiła się w moim łóżku i przy mnie Trzecia odkryłam prawdę. Chłopak ma poprostu zmysł i talent!

Do rzeczy ;). Trzecia usypia pijąc mleko. Preferuje picie z lewej piersi. I głaszczę ją wtedy po lewej stronie głowy. Tam włosy ma nadal gęste i długie. Nad ranem, ze względów logistycznych pije najpierw z piersi prawej. Wtedy mam możliwość głaskania jej po prawej stronie głowy.

Nagle zaczęłam się po cichu śmiać. Poczułam pod ręką fryzurę chłopięcą, ale taką nie wybitnie krótką. Jednak mocno wyczuwalna jest różnica długości. Nawet nie wygląda to źle. Przydałoby się skrócić też prawą stronę, ale chyba jednak poproszę profesjonalistę.

Rano spytałam podczas pobudki syna ile obciął siostrze włosów. W końcu przyznał, że wyciął dość dużo i długie kawałki.

Zastanawiam się tylko czy on tak dobrze obserwuje siostrę, że wiedział z której strony ciąć żebym jak najdłużej nie zauważyła?

Ale nie ma tego złego 😉 – walka z ciemieniuchą będzie teraz prostsza :).

Autor: Nieuczesana

Żona ojca swoich dzieci, mama Pierwszego, Drugiego i Trzeciej. Z wykształcenia nauczyciel historii - "wierzący i chwilowo niepraktykujący". Pełna dużej ilości chaotycznych myśli na różne tematy.

2 myśli w temacie “Domorosły fryzjer”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *