Polska – kocham i rozumiem

Specjalnie na bloga narysował Pierwszy.

11 listopada to dzień szczególny. Symboliczne święto Polski. Jej ponowne narodziny po 123 latach niewoli.

Od kilku lat w naszym domu odbywają się zwykłe, rodzinne rozmowy o tym czym jest wolność, czym jest Polska i dlaczego tak ważne są nasze symbole narodowe.

Mówimy o fladze, której w czasie wojny nie wolno było wywieszać. Mówimy o tym, że nie wolno było kłaść kwiatów pod pomnikami w okolicy dnia 3 maja.

Mówimy, że przez 123 lata tutaj w Lublinie w urzędach i szkołach mówiło się w języku rosyjskim. Zakupy również robiło się używając tego tego języka. I nie wolno było mówić w ogóle w języku polskim i uczyć się o naszej historii. Za to szło się do więzienia.

Jednak mimo tych wszystkich rygorów u nas rosyjskich, w innych częściach kraju austriackich i pruskich, Polacy nie zapomnieli języka, historii i kultury.

Bez tych cichych i zwykłych bohaterów mogło być dzisiaj różnie. Rodzice, dziadkowie i wnuki przekazujący kulturę i historię kolejnym pokoleniom to moi bohaterowie. Jestem mamą i wiem, że łatwiej jest chronić dziecko niż narażać je na problemy.

Zrywy niepodległościowe nie byłyby możliwe gdyby nie ci zwykli, codzienni bohaterowie pracujący u podstaw. Zawsze fascynowało mnie to, że potrafimy utworzyć świetnie funkcjonujące państwo podziemne.

Mówi się, że gdzie dwóch Polaków, tam 10 opinii. Niestety coś w tym jest. Zniewoleni, pod obcą okupacją, walczymy ramię w ramię. W momencie wolności nie potrafimy bez niszczenia siebie nawzajem dbać o nasze wspólne dobro jakim jest Polska.

Wolność polega również na tym, że pozwalamy innym być wolnymi. Tak się historycznie stało, że w naszym kraju żyje wiele narodów. Niech i oni mają prawo mówić w swoim języku i być sobą. Tak jak my możemy być sobą na emigracji, najczęściej zarobkowej.

Polska wolna była dla mnie zawsze. Chociaż pamiętam zmianę godła, gdy orzeł odzyskał swoją koronę. Nie chciałabym abyśmy ja i moje dzieci znów musieli walczyć o możliwość bycia Polakiem.

Autor: Nieuczesana

Żona ojca swoich dzieci, mama Pierwszego, Drugiego i Trzeciej. Z wykształcenia nauczyciel historii - "wierzący i chwilowo niepraktykujący". Pełna dużej ilości chaotycznych myśli na różne tematy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *