Pulpety

W czwartek Drugi zamówił na obiad pulpety w sosie pomidorowym. Zamówił je również na piątek ;). Udało mi się przekonać go do paluszków rybnych w piątek i pulpetów dopiero w sobotę.
W niedzielę miałobyć tradycyjne wiosenne niedzielne danie – ziemniaki, sałata ze śmietaną i kotlet.

Sobota – zrobiłam potężna ilość ulubionych pulpetów. Daję młodemu na spróbowanie.
Drugi – Przepyszne mamusiu! Jeszcze takich pysznych nie zrobiłaś!
Ja – No to proszę jeszcze jednego Ci dam.
Drugi – Mamusiu zostaw na później, już nie muszę próbować.

Okazało się, że ostatnio miałam wrażenie, że nie dosalam. Tym razem była to sól z dodatkiem mięsa.

Dziś z resztki soli z mięsem tworzę sos z pomidorami, pieczarkami i kolejnym już nie solonym mięsem ;). Do tego makaron spaghetti. Niedzielny obiad będzie jutro 😉

Autor: Nieuczesana

Żona ojca swoich dzieci, mama Pierwszego, Drugiego i Trzeciej. Z wykształcenia nauczyciel historii - "wierzący i chwilowo niepraktykujący". Pełna dużej ilości chaotycznych myśli na różne tematy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *