Drugi – Mamo fajne są te, krótkie spodnie, ale czasami nie.
Ja – A dlaczego?
Drugi – Bo jak skaczę „na bombę” w trawę to mam zielone kolana.


Pierwszy – Mamo, ja jakbym mógł głosować to bym głosował na Dudę.
Ja – Tak? A dlaczego?
Pierwszy – Bo nie trzeba by było uczyć kto jest prezydentem.


Pierwszy – Mamo jak będę już królem Polski to wiesz co zrobię?
Ja – Królem Polski?
Pierwszy – No królem! Wtedy zmienię imię Grażynka na Prażynka.


Ja – Czy mogłabyś podnieść swoje ubranie?
Trzecia – Nie!
Ja – To kto podniesie?
Trzecia – Mama!


Ja – A kto Ty jesteś?
Trzecia – Jeśtem Misia.


Pierwszy – Trzecia daj mi to picie!
Trzecia – Tatosia, móje. (Tłum „tatusia, moje)
Pierwszy – No daj mi picie.
Trzecia – Móje
Pierwszy zrezygnował i poszedł. Młoda popatrzyła i macha mu butelka:
Trzecia – Cesz? (Tłum. Chcesz?)
Pierwszy – Tak!
Trzecia (chowając za siebie butelkę) – Mója.

Autor: Nieuczesana

Żona ojca swoich dzieci, mama Pierwszego, Drugiego i Trzeciej. Z wykształcenia nauczyciel historii - "wierzący i chwilowo niepraktykujący". Pełna dużej ilości chaotycznych myśli na różne tematy.

2 myśli w temacie “”

  1. Cudowne dialogi młodych. Czytam często, ale się nie ujawniałam. Brawo. Pozdrowienia dla brzydszej połówki od Boguśki z Gutkiem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *