O tym, że nie powinnam śpiewać

Pierwszy: Mamusiu ciocia zainstalowała mi nową grę na swojej komórce.
Ja: Tak, a czy gra się bezpośrednio postacią, czy jest w innej formie?
Pierwszy: To gra karciana.
Ja: A jej akcja ma miejsce w średniowieczu, współcześnie czy w przyszłości?
Pierwszy: W średniowieczu, bo są zamki, rycerze oraz szkielety i zombiaki.


Ja (włączyłam muzyczkę): Bujamy bujamy…
Trzecia: Mamo! TY NE


Huśtam Trzecią i śpiewamy repertuar fasolek.
Ja: Mydło wszystko umyje.
Trzecia: Oczy – ne!
Ja: Nawet uszy i szyję
Trzecia: Oczy – ne!


Patrzę na córkę, a ona taka lekko brązowa – taka kawa z mlekiem.
Ja – Chyba ruszałaś moją kawę!
Trzecia – Nie!
Ja – Toż widzę.

Autor: Nieuczesana

Żona ojca swoich dzieci, mama Pierwszego (7 lat) , Drugiego (5 lat) i Trzeciej (2 lata). Z wykształcenia nauczyciel historii. Aktualnie uczący. Pełna dużej ilości chaotycznych myśli na różne tematy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *