O Powstaniu Warszawskim dzieciom

Miałam nie pisać o Powstaniu Warszawskim, ale życie jak zwykle idzie swoim tokiem, tak samo jak moje dzieci.

Mieliśmy dziś rozmowę o dzisiejszej rocznicy. Kierowca naszego autobusu miał koszulkę z Polską flagą oraz z symbolem Polski Walczącej.

Chłopcy wiedzą, że godzina W to godzina 17. Wiedzą, że walczyliśmy z Niemcami i byliśmy słabiej uzbrojeni. Wiedzą, że broń musieliśmy robić sami lub zdobywać w walce. Wiedzą też, że przegraliśmy po 63 dniach i ludzie umierali. Tak uczciwie bez epatowania szczegółami.

Wojna nie jest fajna. Śmierć w obronie ojczyzny nie jest fajna. Głód, brud i strach nie są fajne. Ale! Musimy pamiętać o tych, którzy pragnęli uwolnić naszą stolicę z rąk Niemców, którzy nas mordowali w czasie wojny.

Musimy pamiętać o obozach koncentracyjnych o które mnie pytają zawsze jak przejeżdżamy koło Majdanka. Nie wchodzę w szczegóły, nie epatuje przemocą, nie pokazuję im baraków itp. Mówię o tym, że tutaj Niemcy więzili i mordowali tych których uważali za gorszych od siebie – m.in. Żydów, Polaków, Ukraińców, Cyganów. I zostawiono to miejsce po to, abyśmy pamiętali o tym, że każdy człowiek jest ważny i żeby nigdy ta historia się nie powtórzyła.

Nie chcę aby uwierzyli w to, że patriotyzm to tylko umieranie za Ojczyznę. Chcę aby uczyli się i dali Polsce siebie jako wartościowych mądrych, dumnych i odpowiedzialnych obywateli. Żeby brali udział w wyborach. Mam nadzieję, że nigdy nie będę musieli bronić Polski walcząc.

Kończąc sama siebie zaskoczyłam, gdy na szybko tłumaczyłam dzieciom dlaczego tak ważna była Warszawa. Pierwszy rezolutnie stwierdził: „Po co pamiętamy o Warszawie? Przecież dla nas ważny jest Lublin”.

Warszawa to stolica, najważniejsze miasto naszego kraju. Wolna stolicaa to informacja, że walczymy. Stolica pod okupacją to informacja o końcu walki. Warszawa jest ważna – tam są wszystkie symbole władzy i wolności.

Powstanie Warszawskie upadło, być może nie miało sensu. Nie wiem jak było. Nie wiem jak bym się zachowała, nie wiem co bym zrobiła. 1 sierpnia powinniśmy zamilknąć, na chwilę przestać oceniać i pochylić głowy w podziękowaniu za odwagę tych którzy walczyli w tych trudnych czasach o to, abyśmy mogli dziś wywiesić flagę. Czy to miało sens? Dla zwykłego Powstańca miało i tylko to 1 sierpnia się liczy.

Musimy też pamiętać po to, aby zrobić wszystko żeby historia się nie powtórzyła. Nauczyć nasze dzieci tego, że każdy człowiek ma prawo spokojnie żyć.